Press review of the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek (chronologic)

..........................................................................................................................................................



London. 7th october 2013. The London based Gypsy Generation Magazine wrote a review about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.




 WHAT? ARTIST SPOTLIGHT / WHERE? BERLIN, GERMANY / WHO? SEBASTIEAN BIENIEK

Created by Berlin-based artist Sebastian Bieniek, Doublefaced 2013 is a series of photographs following the everyday life of a girl with two faces. Drawn on with make-up, the extra faces begin at each eye with carefully placed hair segmenting the model’s face. Bieniek first came up with the idea while playing with his son during bath time, describing to Junk Culture how ‘wet hair covered one of his eyes, soap covered his ear, he looked in the mirror and said, dad look my face moved’.

We follow doublefaced girl through her daily routine, from relaxing with coffee in bed to travelling on the subway. Playing with angles and depth is a consistent feature, using mirrors, reflections and objects—including a gun and a branch—to partially conceal the model’s own face, leaving us with this new character. Although she appears alone each time, there is nothing sad or pitiful about her—in fact, she seems intriguing and we’re left wanting to know more.

For such a simple concept, it’s also pretty unsettling. Human faces are fundamental in everyday interaction, so if we can’t recognise emotion or normal characteristics then it instantly makes us feel uneasy. In this way it is similar Rut Mackel’s project The Ugly Truth, which involved models holding their faces against a glass panel, leaving strange deformities. The aim was to challenge our view of aesthetic appearances, however, we can’t help changing our perception of someone if they are disfigured because we inextricably link identity with looks. That’s why, no matter how sweet, friendly or normal doublefaced girl seems, we’ll always be left with a strange aftertaste.

Although, there’s something just as important that this series gets at. It reveals the possibilities of creating characters through photography, showing that you don’t need any kind of expensive technology to make an impact. It’s a display of playful imagination and resourcefulness, making use of what’s readily available.

Link to the review

...................................................................................................................................................................................................................................

Warsaw. 5th october 2013. The polish culture magazine okulturze.pl wrote about Sebastian Bieniek's and his newest work, the "Doublefaced" serial of photographs.



Zaskakująca, zabawna i niepokojąca kobieta o dwóch twarzach Sebastiana Bieńka z najnowszego cyklu prac zatytułowanego „Doublefaced”

Sebastian Bieniek to niemiecki artysta, reżyser, dramaturg i pisarza. Urodził się w 1975 roku w polskiej wsi  Czarnowąsy w województwie opolskim. Jako nastolatek wyemigrował z rodziną do Niemiec. Bardzo wcześnie zaczął interesować się sztuką, szczególnie malarstwem. Zanim ukończył 20 lat, miał już na swoim koncie kilka wystaw. Najpierw studiował w Brunszwiku, a następnie  na Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie.

Bieniek posługuje się  wieloma dziedzinami sztuki: maluje, rzeźbi, pisze, fotografuje, robi filmy, instalacje, performance. Ekstrawagancja, powab, ironia, refleksyjność chyba najtrafniej oddają jego styl. Bieniek ukazuje swój stosunek do otaczającej go rzeczywistości. Prac Bieńka nie można przyporządkować do jednej kategorii estetycznej. Mocnych ich elementem jest ironia. Artysta nie boi się drwić, nawet z samego siebie.  Bez wątpienia Bieniek jest artystą konceptualnym. Sposób w jaki reprezentuje świat wywołuje nie tylko śmiech, ale również melancholię i co najważniejsze skłania do refleksji.

Najnowszy cykl prac Bieńka, zatytułowany “Doublefaced”, przedstawia kobietę o dwóch twarzach. Artysta standardowo zaskakuje, wywołuje uśmiech na ustach, ale jednocześnie budzi wewnętrzny niepokój. Oto mamy przed oczyma postać rzeczywistą, ale ze zmienioną twarzą. Ukazana została tylko połowa prawdziwej twarzy, a pozostała część została domalowana za pomocą pomadki i kredki.  Zdjęcia Bieńka przedstawiają „dwulicową” kobietę w różnych sytuacjach dnia codziennego. Widzimy ją w metrze, łóżku, w oknie, w sklepie… Bieniek lubuje się w tworzeniu scen narracyjnych zawierających absurdalne elementy, które zaskakują widzów.  Podobnie jest w przypadku prac z tego cyklu.

Posługując się z pozoru prostymi środkami, tworząc dokładnie przemyślaną i dopracowaną całość.  artysta umiejętnie zobrazował dwoistość natury ludzkiej. Każdy z nas ma dwie twarze: jedną na pokaz, a drugą ukrytą dla siebie Jednak w niektórych sytuacjach i ona wychodzi na światło dzienne.


Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Izmir. 4th october 2013. The turkish Magazin Izmir wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





Sebastian Bieniek'den 'İki Yüzlülük'.

Güzel bir kadın yüzü, kabuslarınıza konu olacak kadar nasıl değişebilir?

Berlin'li sanatçı Sebastian Bieniek'in aslında 'basit bir fikir' gibi görünen DoubleFace (İkiYüzlü) çalışması, gören herkesin dikkatini çeken ilginç bir iş olmuş.

Yüzün bir yanının saçlarla kapatılması ve diğer yanının da makyaj malzemeleriyle boyanmasıyla ortaya çıkan bu 'ikinci yüzlerin' en dikkat çeken yanı ise, gözlerden birinin çizim diğerinin modelin kendi gözü olması.

Bu fotoğrafları görenlerin gösterdiği büyük ilgiye bakılırsa, yakında sosyal paylaşım sitelerinde çokça 'ikiyüzlü' göreceğiz.

Link to the review.



...................................................................................................................................................................................................................................

Brazil. 3th october 2013. The brazilien magazine WONDERLLAND interviewed in Berlin Sebastian Bieniek about his "Doublefaced" serial of photographs and wrote a review in portuguese.





“Doublefaced” por Sebastian Bieniek – INTERVIEW

Foi não em um, mas em dezenas de sites engajados que eu vi o mais recente trabalho do artista polaco, Sebastian Bieniek, sendo popularizado na última semana. Para minha alegria, ele mora aqui em Berlim. E foi num banquinho de praça, ao lado de um ”playground” que eu tomei um café e conversei com o artista enquanto seu filho brincava no balanço.

O projeto fotográfico que vem sendo tão bem recebido pela mídia e critica, se chama “Doublefaced”, onde Bieniek usa batom e lápis de olho preto para desenhar um segundo rosto na modelo que deixa sempre apenas um olho real a mostra para cada face, evocando um ar de humana, para a “menina” com traços retos, mas semelhantes aos de uma manequim. Através da série de retratos que ocorre em situações que vão das mais banais como andar de metrô, tomar café até as mais dramáticas, como segurar uma arma, o cotidiano da personagem, que se criou espontaneamente, como o artista nos conta, vai aos poucos sendo desvendado. O resultado final vocês conferem nas imagens e eu deixo que o próprio Sebastian explique o resto...

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Greece. 2th october 2013. The greek radio Metamatic wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.




A two-faced life.

They have become one of the most popular memes recently; as is usually the case the reason is the originality of the idea (although cubists would probably have something to say about that) and its implementation and, possibly the power of the social networks and particularly Facebook. They are the portraits of the series “Doublefaced” by Sebastian Bieniek from Berlin that have managed to collect more than 50,000 likes and make the 38 year-old artist famous, at least  online.

Mr. Bieniek’s tools are an eye liner, a lipstick and a camera: he uses the first two to paint on the side of his model’s face another (or another half) face and the third to take the picture he will later upload on the Internet (the whole project is exhibited there). By combing the model’s hair accordingly, he gives the sense that the model has two faces, that its face is in a bizarre angle or that it is not a real human being but a store-window mannequin. 

Although each one of the pictures in “Doublefaced” can stand on its own, arousing strange feelings to the viewer –the adjective “bizarre” I used before is the best word I can think of, perhaps together with the adjective “disturbing”- the German artist presents them as a series that records the life of this “doublefaced” girl while she does simple, everyday things: sleeping, smoking, shopping or riding the subway. And it is this sense, that this person is next to us, or that it is one of us that makes the images more powerful and cause us to think how many of us live two-faced lives.

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

London. 2nd october 2013. The english IDOL Magazine wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





Berlin-based artist Sebastian Bieniek brings a more dimensional meaning to the term two-faced in his quirky photography series. ‘Doublefaced’ is 22 photographs capturing the daily life of a woman with two faces. Whether she’s drinking coffee, taking a shower or smoking a cigarette, the juxtaposition of a visually unreal second face imposes the surreal on the real and mundane.

The second face is simply composed using just an eye pencil and lipstick drawn onto the side of a model’s face. The sketch includes only one drawn eye while carefully placed hair hides the rest of the model’s face. The drawn eye and the model’s visible eye are manipulated into blue, brown, sleeping and awake versions to create unique expressions.

Diverse and extraordinary, Doublefaced is an unusual approach to photography which comments on the malleability of identity and the nature of appearances.

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Poland. 1st october 2013. wp.pl, the biggest polish online-magazine wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





Kobieta o dwóch twarzach.

Która jest prawdziwa?

Każdy człowiek posiada tak zwane dwie twarze. Czasem to drugie, na ogół skrywane oblicze, daje o sobie znać. To jednak tylko namiastka ludzkiej osobowości, którą jesteśmy w stanie poznać. Zawsze jakaś część człowieka pozostaje dla drugiego nie do odgadnięcia. Możemy tylko próbować ją zgłębić, dotrzeć do istoty tego, w jaki sposób ktoś funkcjonuje i dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej.

Temat dwóch twarzy w sposób niezwykle ciekawy postanowił podjąć Sebastian Bieniek. Artysta tworzący w Berlinie odkrywa przed nami niezwykłą historię kobiety o dwóch obliczach. Przy użyciu wyłącznie szminki oraz kredki do oczu kreuje postać, jakiej wcześniej nie widzieliście. Jest dziwna, niesamowita, czasem zabawna, a czasem lekko przerażająca. A ponad wszystko - tajemnicza. Nigdy nie poznajemy bowiem jej prawdziwego oblicza. Musimy się pocieszyć kreacją przedstawianą nam przez artystę, którą, poprzez sytuacje, w jakich ją widzimy, możemy poznać całkiem dobrze. Jedziemy z kobietą metrem, towarzyszymy jej podczas kąpieli, spaceru, przy porannej kawie.

Cała seria składa się z 22 fotografii. Twarze kobiety są zawsze malowane w taki sam sposób. Rysunek zawiera wyłącznie jedno oko prawdziwe, drugie jest domalowane. Kobiety Sebastiana Bieńka do złudzenia przypominają te tworzone przez Pabla Picassa.

Jak wam się podoba ta w sposób niezwykle ciekawy i metaforyczny ukazana ludzka dwulicowość?

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Hong-Kong. 29th september 2013. The Hong-Kong based unwire.hk magazine wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





難分真與假!用化妝筆畫出第二張臉


在哈利波特第一集電影當中,佛地魔在奎若教授的後腦勺出現時,憑著 CG 技術活靈活現。在現實中要在頭上加一張臉,也要高超的化妝技巧。不過,原來使用簡單的化妝筆,也可以在臉上畫出似模似樣的第二張臉。

來自德國柏林的藝術家 Sebastian Bieniek 利用簡單的化妝筆,在臉上勾畫出(畫工不特別細膩)的另一張臉,不過驟眼看真的會被她騙到。這個神奇顏藝的技巧,在於這張假臉的其中一隻眼睛,是原來真正的眼睛,配合精心設計的髮型和姿勢,效果竟然出色得很。

她這個系列的假臉藝術,更有同時出現左右兩張假臉的作品,看起來既像真,但又覺得有點心裏毛毛的,帶點鬼片的感覺。十月底的哈囉喂,大家也可以考慮一下這種化妝喔。

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Tokyo. 28th september 2013. The japanese roomie magazine wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





こんな挑発的で刺激的なポートレート見たことない

思考が歪みそうです…。

ベルリンで活躍するアーティストSebastian Bieniek氏のポートレート写真。自分の横顔にアイペンシルと口紅を使って「もう一つの顔」を描いています。

不気味で奇妙な印象の「もう一つの顔」。その理由は、片側だけに「本物の眼」を使っているところ。平坦でのっぺりした顔に、生気に満ちた彼女の青い瞳。「Doublefaced」と名付けられたこの写真シリーズは、見ているものを不思議な感覚にしてしまいます。

まるでキュビズムのような世界感です。

20世紀初頭にピカソ達によって生み出した「キュビズム」は、あらゆる角度から見た対象物の印象を「一枚の絵の中」で表現しようという、とてつもない挑戦でした。

物事を多方面から観察することは「本質」を知る上でとても大切なこと。

人には様々な側面があり、ある方向から見えていても、別方向からは見えないこともあるはず。表だと思ったものが、実は裏であったり。正義だと思ったことが、ある人にとっては悪であったり…。

お世辞にも上手く描けたとは言えない「もう一つの顔」。きれいな瞳を持った彼女の側面の「醜い顔」は、彼女の何を映し出しているのでしょうか。


Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Bulgaria. 27th september 2013. Das bulgarian news magazin iNEWS wrote a review about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





Фотоисторията на една жена с две лица.

Една фотоистория, която показва ексцентричността на въображението.

Уникален фотографски проект, направен от Sebastian Bieniek, който разказва нестандартната история на жена с две лица.

Sebastian Bieniek просто чертае образ на лицето, който е огледален на истинския. Необходими са му само молив за очи и червило, с помощта на които създава впечатляващи илюзии. Авторът включва само едното око, а косата скрива останалата част от лицето. Ключова роля играе погледът на момичето, който спомага за създаването на артистични вариации .

Поредицата на автора се състои от 22 оригинални снимки, които са запечатали ежедневни дейности на жената с две лица.

Нейната история започва още от сутрешното кафе, минава с пътуването във влака, цигара за отпушване на напрежението и завършва с шофиране и къпане.

Link to the review.



...................................................................................................................................................................................................................................


Italy. 27th september 2013. Huffingtonpost (Italy) interviewed Sebastian Bieniek about his "Doublefaced" serial of photographs and wrote a review about it.





Sebastian Bieniek. "Doubledface", la magica semplicità di un volto ridisegnato. L'intervista di Huffpost all'artista (FOTO)

L'idea l'ha avuta un giorno che suo figlio si è ammalato e aveva messo su il broncio. Il papà cercava di farlo sorridere ma niente da fare. Così, ha preso un pennarello ed ha completato il lato del suo viso esposto, girato a tre quarti, trasformandolo in un sorriso. Da lì è nata la serie "Doubledface" (lett. volto raddoppiato) che sta facendo innamorare i numerosi fan del fotografo e artista Sebastian Bieniek.  Nelle sue opere, c'è qualcosa di straniante e allo stesso tempo di stranamente familiare. Come se l'immaginazione di un bambino fosse lasciata libera di agire e completare quello che la mente spesso suggerisce quando diamo ascolto alla sua parte meno razionale. Come quando da piccoli, ci ritrovavamo a fissare a testa in giù il volto della mamma e il mento si trasformava in fronte e viceversa. C'è qualcosa di picassiano in "Doubledface", come ha fatto notare un commento su uno degli scatti postati sul profilo Facebook dell'autore che si bea della mancanza di filtri nell'era di Internet e social network e sceglie di comunicare direttamente con il pubblico.  Sebastian Bieniek vive a Berlino dove espone le proprie opere, sia quadri che fotografie, che spesso catturano scene di vita quotidiana e li trasformano in piccoli "Capolavori" dell'immaginazione, come li definisce, con autoironia, Bieniek. Ad Huffpost, lo abbiamo intervistato per farci spiegare di più sul suo ultimo lavoro e sapere se ha progetti futuri qui in Italia.

Ci racconti la storia dietro "Doubledface"? 

Mio figlio Bela, riratto in "Doubledface No. 1", si è svegliato qualche settimana fa e mi ha detto che non si poteva muovere per via di un dolore alla gamba. Quando ho provato a vestirlo per la scuola (ha sei anni e frequenta la prima elementare da un mese) si è messo ad urlare e così lo ho portato in ospedale. Ma siccome ci avevano dato appuntamento nel pomeriggio, avevamo un po' di ore di attesa. Ho chiesto a Bela cosa volesse e potesse fare finché non avremmo visto il dottore. Mi ha detto che l'unica cosa che gli veniva in mente era stare seduto. Mi si è messo accanto per un po' di ore mentre lavoravo, con una faccia molto triste. Ho provato a farlo sorridere ma non ha funzionato e allora gli ho disegnato una faccia più simpatica sul viso e ho scattato una foto. E' stata la prima della serie. In serata, la ho mostrata alla mia ragazza a cui è piaciuta molto. Così ho deciso di condividerla su Facebook (come faccio con altre mi opere) e ho fatto altri scatti simili con la mia ragazza come modella.

Cosa cerchi di trasmettere all'osservatore?

C'è un messaggio preciso nel tuo intento?  Cerco di creare un'interazione tra me e lo spettatore. E' sempre stata mia intenzione rendere le cose un po' complesse e allo stesso tempo semplici: due connotati che inizialmente possono sembrare opposti. Ma è proprio questo il mio credo: quando qualcosa è semplice, è difficile nasconderne i difetti o la "sporcizia", perché sono immediatamente evidenti. Ma quando si fa qualcosa di grande e complesso, è così facile nasconderne le imperfezioni, l'idiozia e il sudiciume perché la gente si sente piccola in confronto a qualcosa di grande, si arrende e non guarda una seconda volta. Al contrario, ci si sente potenti di fronte a qualcosa di piccolo, il primo pensiero è: "Sono più forte, posso farlo meglio". E' esattamente questo il terreno in cui mi muovo: usare questa psicologia per ribaltare le aspettative delle persone in qualcosa di nuovo. Di inatteso.

3. Dove esponi i tuoi lavori al momento? 

I miei lavori sono in diverse gallerie in giro per il mondo. Al momento un'esibizione collettiva sta "viaggiando" in giro per la Germania. Ma solitamente preferisco condividere i miei progetti su Facebook o sul mio sito. Normalmente dopo uno o due giorni, vengo contattato da qualcuno che è interessato a comprare o vedere la mia arte. A quel punto viene a visitare il mio studio a Berlin Kreuzberg e può acquistare l'opera. Sta andando molto bene: negli ultimi due anni la maggior parte dei miei progetti è stata venduta prima di essere completata o che la fotografia fosse stata stampata. Credo che questo sarà il futuro del mercato per gli artisti. Ai tempi di Internet, non servono gallerie o altri intermediari fra artista e pubblico. Il contatto diretto è decisamente meglio: tutti i miei collezionisti dopo un po' di tempo diventano miei amici e il legame fra noi diventa molto più forte.

E in Italia, ti piacerebbe portarci la tua arte? Hai qualche progetto qui in futuro? 

Mi piace molto la sensazione che si prova nel fare qualcosa di spiazzante. In effetti mi sorprendo ogni giorno per sentirmi vivo. Quindi no, non ho progetti per il futuro se non per la settimana prossima. Ti posso dire che certamente non sarò in Italia nei prossimi sette giorni. Ma ho buoni amici lì. Ci sono alcuni collezionisti che ammirano e collezionano i miei lavori. Ho alcune idee che vorrei realizzare in Italia e che non potrei immaginare di fare altrove ma sono tutti piani "scritti da nessuna parte". Progetti che un giorno porterò a compimento ma non posso dire quando. Per rispondere alla domanda, comunque -come un giorno mi ha detto un mio amico italiano e come ho appreso dalla vita- vado avanti con le braccia spalancate e se qualcuno viene da me con una buona idea, mi butto. E' questo il mio dovere e allo stesso tempo il mio problema maggiore: non posso resistere quando ho un'idea che mi appassiona.

E noi speriamo che non lo faccia.

Link to the review.

...................................................................................................................................................................................................................................

Indonesia. 26th september 2013. The E-junkie.info wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





Doublefaced - Mindblowing Photography Series By Sebastian Bieniek.

Sebastian Bieniek is a talented German artist and the brain behind the 'Doublefaced' photography series that these days can be seen all over the internet. Why, all because of its unique theme.

This series features a doublefaced German girl. Not that there is in actual a two-faced girl in Germany but Bieniek using simple makeup products like eye pencil and lipstick has created an illusion and for a moment it actually seems like the girl is two-faced. (Even I got confused for a few minutes.)

Bieniek simply draws a face on the side of the girl's face, making sure that one or both the eyes are involved in the photograph. The artist also uses the subject's hair to create this illusion, he would carefully place the subject's hair onto her face hiding the rest of it and just reveling one eye or placing the hair in such a way that transform the subject into a set of twins. Just like the images below:

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

demilked. 26th september 2013. The "demilked" design magazine wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.




Intriguing Two- and Three-Faced Girl Portraits by Sebastian Bieniek

Just when you might have thought that the portrait photography art form might be exhausted, German artist Sebastian Bieniek comes out with an interesting series like Doublefaced that manages to put a new twist on the photo portrait. Bieniek, in a sense, goes Picasso on his models’ portraits, drawing alternate faces on their heads and using parts of their features (primarily the eyes) to create strange, mismatched portraits that will make you double-take. The models go about normal daily tasks, but you’d certainly be shocked if you saw one of those faces gazing at you on the street.


Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Spain. 26th september 2013. The spanish lifestyle magazine Pullthemetal about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.






SEBASTIAN BIENIEK Doublefaced

At first glance the picture disturbs you. Is it an illustration? A photoshop manipulated face? How is made ​​that face? When you get a little bit closer in the picture, you realize that is just a drawing on one cheek, and that eye that looked real… it’s real. Sebastian Bieniek, Polish-born artist based in Berlin, has called his project Doublefaced, and it’s getting a great success over the network. Take a look to these photos and you will know why.

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................

Italy. 24th september 2013. The italien Tafter Journal wrote about the "Doublefaced" Serial of photographs by Sebastian Bieniek.





“Doublefaced” di Sebastian Bieniek.

Il progetto “Doublefaced” è nato per caso: il figlio di Sebastian Bieniek, un giorno come un altro, prima di recarsi a scuola, annoiato, andò dal padre e gli mostrò come i capelli sul suo volto gli facessero sembrare il viso spostato, doppio. Lo spirito artistico di Sebastian entrò subito in azione e, preso in mano un rossetto e una matita per occhi della compagna, disegnò sul viso del figlio un altro volto.  Ripensando la sera stessa a quel momento, Sebastian pensò di trasformare il banale evento di quella mattina in un progetto fotografico vasto, che in poco meno di un mese ha fatto il giro del mondo. Le donne sono diventate il soggetto della sua arte, donne con volti doppi, dipinti sul loro stesso viso: un occhio è vero l’altro è finto, i capelli, spostati di lato, incorniciano labbra disegnate con il rossetto e contorni dell’ovale finti, eppure incredibilmente reali. Sono l’incarnazione della doppia anima della donna contemporanea che, presa nella attività di ogni giorno – specchiarsi, bere un caffè, fare la doccia – nasconde in realtà mondi altri, diversi, sfaccettati, doppi.  Sebastian Bieniek è un artista di origini polacche, ma di formazione tedesca, operante a Berlino, che si sta imponendo nel panorama artistico contemporaneo con la forza delle sue opere semplici, irriverenti, divertenti, profonde. Senza snobismi o preconcetti di sorta.  Se volete conoscere di più sulla sua arte, potete visitarne il sito ufficiale o, se il tedesco non fa per voi, la pagina Facebook.

Link to the review.


...................................................................................................................................................................................................................................
 


Milan. 20th september 2013. Designboom, the worlds first and biggest design and architecture magazine wrote about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek:





Berlin-based artist sebastian bieniek unfolds the story of a two-faced female in his series of photographs ‘doublefaced’. using an eye pencil and lipstick, bieniek simply draws an image of a face onto the side of skin. the sketch includes only one eye: carefully placed hair hides the rest of the face from view, revealing one, moving eye of the model. blue, brown, awake, and sleeping variations create portraits with unique expressions and an illustrative sensibility. the 22 photographs of the hybrid girl expose her daily routine — drinking coffee, traveling on the train, taking a shower, and smoking cigarettes — capturing the daily life of a female with two faces.

Link to the review.



...................................................................................................................................................................................................................................

Athen. 20th september 2013. The greek Ozon magazine about the "Doublefaced" serial of photographs by Sebastian Bieniek.





"Sebastian Bieniek (born April 24, 1975) is a German film director, artist, playwright and author. He was born in Czarnowasy, spent his childhood in Poland and before at age 13 he and his family emigrated to Germany. His interest in art, specifically painting, began very early and he had participated in numerous exhibitions by the age of 20. Braunschweig Collage of Art followed, with a major in photography and then a master of arts at the Berlin University of the Arts. His first videos were made at the Berlin University of the Arts. He worked abroad thereafter and received a working scholarship from the German-French youth work in Rennes, where many works were completed. Sebastian Bieniek began studies at the German Film and Television Academy  in 2002. In 2011, Bieniek wrote the book REALFAKE. This time, Bieniek takes his camera and captures the life of a… doublefaced girl. Enjoy…"

Link to the review.



...................................................................................................................................................................................................................................


Berlin. 14th september 2013. The Riprendere Berlin magazine wrote in italian about Sebastian Bieniek's work and his "Doublefaced" serial of photographs.





Bieniek, il genio del doppio

Tutto è nato dalle Doublefaced, facce doppie in una soltanto, un occhio è vero e uno dipinto, uno è blu l’altro e nocciola, uno è sveglio, uno addormentato. Mentre lei, la portatrice dell’occhio vero, esce dalla doccia, beve, un caffé, fuma una sigaretta. Le foto ritwittate e promosse da Ai Weiwei nelle ultime due settimane hanno fatto impazzire la rete e sono state viste da più di 5milioni di persone. Alcuni, pagando il giusto prezzo, le hanno già comprate. Così ho deciso di incontrarlo, Sebastian Bieniek. Per scoprire chi è il genio che vive a Berlino entrato nelle grazie dell’artista contemporaneo più famoso del mondo. Nato il 24 aprile 1975 in Polonia da genitori tedeschi, lo considerano tedesco tra i polacchi, polacco tra i tedeschi. Lui, a prescindere dalla doppia nazionalità, si sente quello che gli altri vogliono. “Mir ist egal, cosa sta scritto sul passaporto”, dice, anche se sì, riconosce il sangue è slavo. Di certo non vive con il senso della frustrazione dei figli degli oppressi – Polonia – che vanno a vivere da grandi nel paese degli oppressori – Germania. “Certo, mi conviene passare per polacco in Israele o per tedesco in India, ma la nazionalità mi pare tanto una costruzione politica, inutile”.

Bieniek si diverte, sorride, parla e sa comunicare. Viene da una famiglia cattolica. C’era un tempo in gioventù in cui ha frequentato anche la chiesa, e considera dio il più grande artista di tutti i tempi. Detto ciò, è laico fino alla punta dei capelli. Ma la favola della creazione del mondo gli è piaciuta a tal punto che i vari geni della storia – Socrate, Picasso, Pasolini,  Duchamp, Shakespeare – a suo avviso hanno solo individuato delle cose e messe in ordine. Secondo una logica. “Io posso decidere di mettere dei fiori in un vaso e appoggiarli a centro di un tavolo, come prendere una latrina, capovolgerla e trasformarla in una fontana (Duchamp, appunto). E questa è l’intelligenza dell’uomo. Dare ordine alle cose al fine di, per quanto mi riguarda, essere più felice”. Ordine e felicità, il suo motto artistico e poetico. Bieniek ha lavorato un po’ con Marina ABramovic. Non le dà della prostituta ma poco ci manca. La considera una furbetta in senso buono. Una brava a conquistarsi due pubblici interessanti e paganti: Stati Uniti a ovest, Giappone a est. Per il resto è una donna tutta silicone, nelle tette e nella testa, che dice a tutti ti amo ti amo ti amo, che è stata affiancata da un compagno dall’intelligenza straordinaria Frank Uwe Laysiepen, meglio conosciuto come Ulay, che sa catturare le emozioni del pubblico durante gli show – ed economicamente la strategia Abramovic funziona, ammette – ma che lascia poco e niente. “Gasù ha lavorato di più” torna a ripetere, “e di certo lei non si è inventata niente”. Eppure l’esperienza Abramovic lo ha spinto a relizzare la sua performace più famosa: “The Hand without a body”. Siamo a Berlino nel 1999. “Fino a 23 anni dipingevo soltanto. Stavo solo soletto nel mio atelier, mi godevo l’esistenzialismo e spennellavo felice. Fin quando non ho cominciato ad annoiarmi. Mi sono reso conto che mi piace stare tra la gente, fare la rock star, stare su un palcoscenico (e in questo, non lo dice, sono prostituta quanto l’Abramovic)”.

Così al terzo Festival der jungen experimentellen Kunst si rinchiude in un pilastro di plastica bianca per 17 giorni da dove trapela solo un braccio. I visitatori sono liberi di procurargli dei tagli, di bucare la carne, di farlo sanguinare. Il video è impressionante. Solo il primo giorno arrivano due ragazzi che lo sfregiano per bene, mentre lui all’interno sente voci che dicono “Neh, mica questa è carne vera”. Gli spengono pure una sigaretta addosso. Il 17esimo giorno il suo braccio è tutto un fetore di sangue raggrumato. Non si distingue più neanche un millimetro di pelle. “Un’esperienza terrificante, che mi ha fatto però capire una cosa importante: più dici la verità e meno ti credono. Vero o non vero quelli che mi hanno tagliato il braccio (e mentre racconta, tira su la camicia e mi mostra le cicatrici, una marea, a 15 anni di distanza) credevano, o fingevano credere, che quello non era un braccio umano, ma un manichino ben fatto, di pelle e di sangue caldo”. Ma di sangue ancora non è stanco. Pochi mesi più tardi, tre giorni e tre notti si fa rinchiudere completamente nudo in una stanza con mezza tonnellata di carne macinata di manzo. Born To Be Boulette il titolo della performance (si vede che ha studiato da Marina). La carne si decomponeva, la notte non dormiva per via del ringhio dei ratti, il rosso della carne si trasformava in grigio, l’odore di ferro in odore di vomito. “Sono dovuto scappare da lì. E’ stata l’esperienza più orribile della mia vita. E’ ho capito che spingersi oltre certi limiti, anche artistici, ti fa diventare completamente pazzo”. Ciononostante non ha smesso di fare performance, ma come Duchamp con la latrina, ne ha capovolto il fine. Dopo aver toccato il fondo del male dell’esistenza, ha più o meno consapevolmente deciso d inseguire l’ironia, la felicità, la provocazione. A inizio anno, nel freddo aprile 2013, davanti alla Deutsche Bank Kunstalle di Berlino, si è presentato – in un giono in cui in teoria la banca apriva le sue porte per accogliere nuovi artisti e le loro opere d’arte – con una tela di 2 metri per due tutta d’oro laccata con al centro una merda di piccione e il logo della banca. “Se lo sono meritato”, ricorda ridendo. “Ci hanno fatto aspettare in fila dalle 5 del mattino a temperature siberiane per ore senza farci entrare”. Una provocazione scomoda la sua, che prevedeva anche la presa per i fondelli del responsabile dell’ufficio stampa della banca. (Fatevi due risate e guardate questo video).

Ma come sono nate le Doublefaced? “Ora che artisticamente mi pare di essere un po’ più cresciuto, uso la mia vita per produrre arte, per fare cose belle e per essere, prima di tutto io, felice. Poi se riesco a far divertire anche gli altri, tanto meglio”. E siccome Bieniek non partecipa a mostre, non si appoggia a nessuna galleria (Noiose, aristocratiche, decadenti, gestite il più delle volte da vermi, pigri, approfittatori, dice lui), se da un lato attinge dalla sua vita per creare l’arte, dall’altro usa un banale smartphone per rielaborare le idee. “Tanto oggi tutto è comunque riproducibile”, sentenzia. “Se si esclude l’arte della star, che serve ai collezionisti per ragioni finanziarie, la nuova deve tornare ad essere popolare, attaccata alla vita reale, al fango. Come sono attaccate al fango le radici dei fiori di loto. E’ solo nella vita reale che l’arte può tornare ad essere interessante, utile, innovativa”.

Così circa due settimane fa una mattina suo figlio Bela, dopo aver fatto la doccia comunica la papà che era molto triste e che lui a scuola quella mattina proprio non ci voleva andare. “Io con mio figlio ho sempre giocato, perché voglio capire la sua immediatezza nel cogliere la vita. Così alimento anche la mia espressività”. A lui ha dedicato tante tante tele con tanti tanti Bear, orsi berlinesi. Alcuni dei quali sono diventati famosi perché sono nati come caricatura di Barack Obama. “Quella mattina, il ciuffo di capelli bagnati gli copriva un occhio, il sapone gli copriva un orecchio, lui si guarda allo specchio e fa: papà guarda ho la faccia spostata”. Binieck prende una matita per occhi, il rossetto della compagna (che non è la madre del bimbo) e disegna un volto immaginario in mezza faccia. E voitlà. “La sera riguardando le foto con la mia compagna ho provato a buttare giù un progetto più coerente”. Ed ecco che è nata la serie di fotografie che è diventata virale. In questo caso, come quando gira nei bazar delle città di tutto il mondo, ruba agli altri per creare. Altre volte, come per le performance, i progetti sono studiati per mesi a tavolino. Entrambi gli approcci artistici gli servono per mantenere un equilibrio. Psichico e sociale.


“Il mio lavoro preferito si intitola “The turning around drawing”, il giro attorno al disegno a matita. Per 354 giorni, un anno praticamente, ho preso un foglio bianco e con una matita ho tratteggiato un cerchio, pieno di line, tutte parallele. Ogni cerchio era posizionato al centro del foglio, il tratto della matita sempre lo stesso, l’orientamento delle linee cambiava di un milli-millimetro al giorno, come le lancette dell’orologio. Poi la risma di carta è stata piazzata in una cassetta di legno. Come fosse un calendario. “Credimi: nell’arte la creatività non basta”, aggiunge. “Darsi le regole e seguire un ordine, provoca una soddisfazione senza eguali”. Uomo di Bazar, uomo di Berlino. Nato nello stesso giorno di mio marito. Ciononostante, già lo amo.

Link to the review.